Biedna dziewczyna, spóźniona do szkoły, znajduje nieprzytomne dziecko
Następny dzień nastał szary i groźny. Patricia najpierw poszła do liceum, gdzie wbrew wszelkim przeciwnościom dyrektor powitał ją uściskiem i słowami podziwu. Co jeszcze bardziej zaskakujące: dr Acosta ufundował pełne stypendium w uznaniu jej czynów. „Twoja odwaga uratowała życie” – powiedział dyrektor – „i wykazała się wyjątkowym charakterem. Lekarz podkreśla: zasługujesz na tę szansę”. Z sercem pełnym sprzecznych emocji Patricia udała się do szpitala. Przy wejściu czekała na nią Elena z poważną miną. „Otrzymujemy groźby” – wyjaśniła, idąc w stronę gabinetu lekarskiego. „Ale to, co zawiera list Teresy, jest jeszcze bardziej niepokojące”.
W gabinecie czekali na nich dr Acosta i agent Mendoza. Na biurku leżał odręcznie napisany list i porozrzucane dokumenty. „Teresa nie była zwykłą nianią” – zaczął lekarz zmęczonym, ale stanowczym głosem. „Była dziennikarką śledczą. Spędziła miesiące na śledzeniu przypadków zaniedbań medycznych, łącząc fakty, których nikt inny nie dostrzegał”.
Mendoza rozłożył zdjęcia i dowody. „Klinika nie tylko dopuściła się zaniedbań: była zamieszana w oszustwa medyczne. Sfałszowane wyniki, niepotrzebne procedury, wszystko dla pieniędzy”. „Dlaczego zatrudnili ją jako nianię?” – zapytała Patricia, choć znała już odpowiedź. „Bo wiedziała, że prowadzę śledztwo” – odparł lekarz. „Chciała nas chronić, być blisko. W liście wyjaśnia, że odkryła plan zdyskredytowania mnie. Nie spodziewałem się, że zareagują tak szybko i brutalnie”.