Biedny chłopiec oddał buty synowi milionera… Mężczyzna był oszołomiony

List od dwójki dzieci.

„Kochany sędzio” – powiedział – „chcemy być braćmi”.

Wyrok zapadł kilka dni później.

Marianne została z synem.

I rozpoczęło się śledztwo.

Gdzie buty stają się symbolami

Rok później stara farma nie wyglądała już tak, jak kiedyś.

Ogród był dziki i radosny. Na ścianach zamiast portretów wisiał śmiech.