Ethan miał na sobie pożyczoną czarną kamizelkę, która luźno wisiała na jego szczupłej sylwetce. Biała koszula pod spodem była wyblakła przy kołnierzyku, postrzępiona od zbyt wielu prań. Dostał tę pracę, bo nie narzekał, nie zadawał pytań i nie istniał, dopóki się go nie zapytano.
Dorosłym się to podobało.