
„Nie,” odpowiedziałam cicho. „Oczekuję dziecka.”
Minęły sekundy. Potem zaśmiał się, głośno i radośnie.
„W moim wieku?” powiedział, klaskając w dłonie. „Wciąż mam to w sobie.”
Zapłakałam i jednocześnie zaśmiałam się, przytłoczona tym, jak bardzo wszystko wydawało się jednocześnie niewłaściwe i właściwe.