Milioner niespodziewanie wraca, by zrobić niespodziankę swojej żonie

Nachylona nad dużym, stalowym zlewem, stała Isabela.

Miała na sobie prosty fartuch. Jej dłonie były czerwone od gorącej wody. Myła ogromny garnek, z pochyloną głową.

Przez chwilę Alexandru nie mógł wydobyć z siebie głosu.

„Isabela…”

Wzdrygnęła się. Odwróciła się powoli.

Kiedy go zobaczyła, wypuściła gąbkę z ręki.

„Alexandru?”