— Margaret… wmówiłaś nam, że to prezent.
„Chciała bezpieczeństwa” – Margaret przełknęła ślinę. „Twoja babcia pomagała mi kiedyś, Taylor. Przynajmniej tyle mogła zrobić. Ale powiedziałam jej, że chcę ten dom. Potrzebowałam też jakiegoś miejsca, do którego mogłabym się zabezpieczyć”.
Cisza rozciągnęła się na trawniku.