— Rose była bardzo skrupulatna w swoich sprawach. Nie ma miejsca na szarość, moja droga. Będzie szybko… czysto.
Zmarszczyłem brwi.
— Co to znaczy?
— Rose była bardzo skrupulatna w swoich sprawach. Nie ma miejsca na szarość, moja droga. Będzie szybko… czysto.
Zmarszczyłem brwi.
— Co to znaczy?
— To znaczy, że dokładnie wiedziała, co robi.
Dorastałam w tym domu. Po śmierci mamy zostałyśmy tylko z Rose. Przejmowała moje szkolne ubrania, gdy brakowało pieniędzy, a raz została do północy, żeby dokończyć moją suknię balową, bo nie chciała, żebym czuła się mniejsza od innych.
Ta maszyna do szycia karmiła nas w sposób, który nie miał nic wspólnego z jedzeniem.
Prawnik wszedł, zamknął drzwi i usiadł.
„Dziękuję za przybycie” – powiedział. „Zaczynamy”.
Wymieszał liście.