„PANI, TEN PIERŚCIEŃ JEST DOKŁADNIE JAK MOJEJ MAMY”: DZIEWCZYNA

Pewnego popołudnia Doña Regina jadła lunch w eleganckiej restauracji na świeżym powietrzu w Andares. Gdy kroiła stek, do jej stolika podeszła mała dziewczynka. Szczupła, w znoszonym ubraniu i z małym bukietem róż.

„Proszę pani... kupi mi pani kwiat? To na lekarstwa dla mojej mamy” – powiedziała cicho.

Strażnik miał ją właśnie zabrać, gdy Doña Regina powstrzymała go gestem. Coś w oczach dziewczyny poruszyło jego serce.

Wyjął banknot pięćset pesos i podał go jej. Ale kiedy wyciągnął rękę, zauważył, że dziewczynka nie patrzy na pieniądze… ale na jego pierścionek.

„Co się stało, dziecko? Jesteś głodny?” zapytał łagodnie.