— I jeszcze jedno — Marina zatrzymała się w drzwiach. — Twojej kochance też coś policzyłam. Na przykład to, że z podarowanej biżuterii i ubrań na łączną kwotę dwóch milionów trzystu tysięcy rubli połowa została kupiona za MOJE pieniądze. Z naszego wspólnego konta. To się nazywa trwonienie majątku wspólnego małżonków. Można to odzyskać. Z odsetkami.
— Kontaktowałaś się z nią?!
