Sprzedałem dom. Odbudowałem biznes pod nową nazwą. Założyłem mały fundusz dla niesłusznie skazanych.
Bo niektórzy ludzie nie kradną tylko pieniędzy.
Kradną czas.
A jedyny sposób na zwycięstwo to nie zemsta.
To budowanie czegoś uczciwego z tego, co próbowali zakopać.
Nie zostałem zapomniany.
A teraz prawda nie jest pod ziemią.
Jest żywa.
Koniec.