„Ponieważ twój mąż bardzo systematycznie ukrywał przed tobą swój majątek. Każda dywidenda, każdy zysk z inwestycji, każdy dochód z wynajmu nieruchomości, o których istnieniu nawet nie wiedziałaś – wszystko przelewało się na konta, do których nie miałaś dostępu ani nawet na nie wglądu. A zeznania Emily były kluczowe dla udowodnienia tego”.
„Kluczowe. Bez jej obserwacji spotkań planistycznych i rozmów na temat wykorzystania twojej tożsamości do oszukańczych transakcji, mielibyśmy znacznie większe trudności z udowodnieniem zamiaru popełnienia oszustwa. Zeznania twojej wnuczki pokazały, że to nie była tylko zła komunikacja finansowa. To była celowa kradzież”.
Tego popołudnia pojechałem do domu Jessiki, żeby podzielić się nowiną z Emily. Przez ostatnie trzy miesiące wielokrotnie pytała mnie, czy dziadek nadal ma kłopoty i czy będę miał wystarczająco dużo pieniędzy, żeby utrzymać dom.
„Emily, mam dobre wieści. Sędzia nakazał dziadkowi zwrot wszystkich pieniędzy, które mi zabrał, plus dodatkowe pieniądze jako odszkodowanie za kłamstwa i ukrywanie rzeczy”.
„Czy to znaczy, że jesteś teraz bogata, babciu Kathy?”
„To znaczy, że mam wystarczająco dużo pieniędzy, żeby utrzymać siebie, ciebie i mamę do końca życia”.
„A co z dziadkiem? Czy będzie miał wystarczająco dużo pieniędzy?”
Nawet po wszystkim, co zrobił Robert, pytanie Emily ujawniło złożoną lojalność, jaką dzieci czują wobec członków rodziny, którzy je zawiedli. Była zła z powodu nieuczciwości dziadka, ale nie chciała, żeby za to cierpiał.