Mateo skinął głową.
-Tak.
Mateo skinął głową.
-Tak.
Zapadła gęsta cisza.
—Mam problemy… Straciłem pracę… Pomyślałem, że może mógłbyś mi pomóc…
Człowiek, który zostawił ich bez chleba, teraz prosił o pomoc.
Mateo patrzył na niego przez długi czas.
Dziecko, które kiedyś czekało przy oknie, już nie żyło w jego oczach.
Przeżył zimę.
„Nie pozwolimy, żeby ktokolwiek był głodny” – powiedział spokojnie.