Tajemnicza Właścicielka

Dyrektor Popa spojrzał na mnie z podziwem. Delikatnie klasnął i powiedział: „Brawo, Mario! Twoja wizja to dokładnie to, czego potrzebowała firma.”

Inwestorzy zaczęli podchodzić, gratulując mi odwagi, by ujawnić prawdę i sposobu, w jaki poradziłam sobie z sytuacją. Atmosfera zmieniła się całkowicie: od napięcia do szacunku i podziwu.

Później Andrei próbował ze mną rozmawiać. Uśmiechnęłam się i powiedziałam:

— Myślę, że oboje mamy różne ścieżki do przejścia. Ja buduję, ty… nauczysz się, co znaczy odpowiedzialność.