pozostaje, lekcja, która przechodzi z ojca na syna.
Za każdym razem, gdy przechodzę obok jego grobu, zostawiam tam kwiat i mówię mu: „Spłaciłem twój dług, tato. Ale nie pieniędzmi, a życiem, którego nauczyłeś mnie uczciwie wieść”.
Potem idę dalej, z lekkim sercem, wiedząc, że niektórych długów nie spłaca się pieniędzmi, ale miłością.