Uszyłam sukienkę z koszul mojego ojca na bal maturalny, ku jego czci –

„Wiesz, co myślę o ludziach, którzy myślą, że są wielcy, bo sprawiają, że inni czują się mali?

”. „Co?” – pytałam ze łzami w oczach.

„Nic wielkiego, kochanie… nic wielkiego”.

Obietnica

W zeszłym roku u mojego taty zdiagnozowano raka. Pracował tak ciężko, jak pozwalali mu lekarze, a nawet ciężej. Czasami widywałem go opartego o skrzynkę z narzędziami, wyczerpanego, ale prostował się, gdy tylko mnie zobaczył: „Nie patrz tak na mnie, nic mi nie jest”. Ale nie był.