Później, gdy Ethan poszedł spać, pomagałam Aubrey, sześcioletniej córce Marka, czesać włosy. Siedziała ze skrzyżowanymi nogami, opowiadając o swoim ulubionym nauczycielu i o tym, że chce być „naukowo-artystyczną-tancerką”.
—W takim razie koniec, Lila.
Gdy delikatnie przypięłam jej spinkę w kształcie motyla, spojrzała na mnie i się uśmiechnęła.
—Tata mówi, że jesteś wyjątkowa —powiedziała.
Odwzajemniłam uśmiech dziewczynki.
Czasem wciąż myślę o tamtym Dniu Dziękczynienia: pudełko, indyk, USB… i jak to wszystko mogło mnie złamać.
—Tata mówi, że jesteś wyjątkowa.