„W pudełku ze starymi rzeczami na strychu. Wiedziałam, że coś przede mną ukrywasz. Wyglądam jak ty. Ale też jak on…”
Emily objęła się ramionami, jakby chciała pomieścić całą prawdę, cały ból. A jednak… nie mogła dłużej milczeć.
„To twój ojciec, Noah”.
Młody mężczyzna nie wydawał się zszokowany. Po prostu milczał. Potem powiedział:
— Chcę go poznać.
To zdanie było cięższe niż jakiekolwiek oskarżenie. Emily chciałaby go chronić na zawsze, ale nie był już jej dzieckiem z poobijanymi kolanami i marzeniami o nowych rowerach. Był mężczyzną. A mężczyźni szukają prawdy, a nie bajek na dobranoc.