20-letnia dziewczyna przypadkowo zaszła w ciążę

Noah stanął przed nią, marszcząc brwi. W jednej ręce trzymał zmiętą kartkę papieru. W drugiej stare zdjęcie.

„Mamo, kim jest ten mężczyzna?”

Emily poczuła, jak zapiera jej dech w piersiach. Na papierze leżał list, w którym ktoś pisał o „przegapionym spotkaniu”, o żalach i o chłopcu o imieniu Noah. Zdjęcie było czarno-białe, rozdarte w jednym rogu – on, Jason, znacznie młodszy, z tym samym uśmiechem, który miał teraz jej syn.

„Gdzie to znalazłaś?” zapytała cicho.