3-letni chłopiec i jego pies zasnęli przytuleni na kanapie

Ręka matki zawisła w powietrzu.

Chłopczyk, Andriej, się nie ruszał.

Nie oddychał.

Przez ułamek sekundy jej umysł odmawiał pogodzenia się z rzeczywistością. Wymusiła uśmiech, myśląc, że to tylko głęboki sen. Wtedy zauważyła kolor twarzy dziecka. Zbyt blady. Zdecydowanie zbyt blady.

Krzyk wyrwał się z jej piersi i obudził cały dom.