„Będziesz karany, dopóki nie przeprosisz macochy”

Uciekłem z domu, w którym byłem tolerowany, i trafiłem do miejsca, gdzie mnie widziano.

Prawdziwa rodzina nie zawsze jest tą, która cię rodzi.

Czasami to właśnie ona cię wychowuje.

I od tamtej pory obiecałem sobie:

nigdy więcej nie zgodzę się na nic mniej niż szacunek.