Biedna dziewczyna, spóźniona do szkoły, znajduje nieprzytomne dziecko

Podniosła ją chusteczką. „Panie doktorze”. Zbadał fiolkę w świetle. Jego oczy się rozszerzyły. „Ten sam związek, który był w ciele mojego ojca”. „Czy możesz to leczyć?” – zapytała Elena drżącym głosem. „Tak” – odpowiedział stanowczo. „Ponieważ spędziłem piętnaście lat, potajemnie badając tę ​​truciznę. Wiedziałem, że pewnego dnia spróbują ponownie”. To był wyścig z czasem. Doktor Acosta podał antidotum, które opracował. Stopniowo drgawki ustały.

„Doktorze” – zawołał Mendoza od drzwi. „Mamy nagranie… i coś jeszcze”. W pokoju monitoringu nagranie pokazało mężczyznę w uniformie konserwatora wchodzącego do pokoju Benjamina. Odwracając się w stronę kamery, Elena stłumiła krzyk. „Roberto” – wyszeptał lekarz. „Były asystent mojego ojca. Zniknął po jego śmierci”. „Aresztowaliśmy go” – potwierdził Mendoza. „Próbował opuścić miasto. I miał to”.

Na stole leżały stare dokumenty: eksperymenty sprzed piętnastu lat, podpisane przez Montiela i dr. Jorge Acostę, ojca Daniela. „Jego ojciec odkrył, że wykorzystują pacjentów jako króliki doświadczalne” – wyjaśnił Mendoza.

„Kiedy zagroził, że to ujawni, Montiel nakazał jego eliminację. Roberto to zrobił”. „I próbowali zrobić to samo Benjaminowi” – ​​mruknęła Patricia. „Nie tylko jemu” – sprostowała Mendoza. „Roberto się przyznał: celem była cała rodzina. Trucizna, w małych dawkach, znajdowała się w wodzie w domu”. Teresa zauważyła pierwsze oznaki”. Elena uniosła dłonie do ust. „Dlatego zaoferowała opiekę nad dzieckiem” – podsumował lekarz łamiącym się głosem. „Aby nas chronić. I to kosztowało ją życie”. W pokoju Benjamin spał spokojnie, oddychając regularnie. Doktor Acosta trzymał go za rękę, a jego oczy wypełniły się łzami. „Dziedzictwo mojego ojca” – mruknął. „Myślałem, że zginął na próżno. Ale jego badania uratowały mojego syna. A dzięki Teresie sprawiedliwości stanie się zadość”. Elena przytuliła Patricię. „I dziękuję ci, że miałaś odwagę wybić to okno. Bez ciebie nigdy nie odkrylibyśmy prawdy”. O świcie światło obiecywało nowy dzień i nadzieję na długo oczekiwaną sprawiedliwość.