BLIK W TANIM PLASTIKUBLIK W TANIM PLASTIKU

Karina zamarła. Jej iPhone wypadł z rąk prosto do talerza z ostrygami, ale nawet tego nie zauważyła. Jej relacja na żywo wciąż trwała, a dwa miliony obserwujących widziały tę scenę na żywo. Komentarze zatrzymały się, a potem eksplodowały nową siłą.

Maksymilian spokojnie schował kartę do kieszeni żakietu. Zamknął książkę i spojrzał na Karynę. W jego spojrzeniu nie było już współczucia, tylko zmęczenie.

– Wiesz, Karina, — powiedział cicho. — Ten telefon, z którego się śmiałaś, to bezpośredni zaszyfrowany kanał komunikacji z moim bankiem. Otrzymuję na niego tylko te wiadomości, które są warte miliardy. A twój iPhone… on służy tylko do pokazywania światu pustki, która jest w tobie.

Wstał. Kelnerzy natychmiast podbiegli, aby odsunąć krzesło. Menedżer narzucił na ramiona Maksymiliana kaszmirowy płaszcz, który kosztował więcej niż całe ubranie Karyny.

– Randka zakończona, — powiedział Maksymilian, nie oglądając się. — Zapłaciłem za twoje szampan. Uważaj to za mój ostatni wkład w twoje „luksusowe” życie.