Chwile przed egzekucją, skazaniec składa ostatnie życzenie: chcę zobaczyć swoją młodą córkę. Kiedy się pochyla i szepcze mu coś do ucha, wartownicy zostają osłupiali. – aiquyen

{lang}Przed egzekucją, skazany więzień miał jedną ostatnią prośbę – chciał zobaczyć swoją córkę, Salomé. To, co dziewczynka mu szepnęła, wszystko zmieniło. Gdy strażnicy otworzyli cel Ramira Fuentesa o siódmej rano, po pięciu latach oczekiwań, nie wiedział jeszcze, że nadchodząca godzina zdeterminuje jego los. Prosił o spotkanie z córką, z którą nie widział się od trzech lat. Mimo że młodszy strażnik miał dla niego współczucie, starszy, bezlitosny funkcjonariusz stwierdził, że więźniowie nie mają praw.

Sprawa Ramira nie dawała spokoju dyrektorowi więzienia, pułkownikowi Méndezowi. Mimo solidnych dowodów przeciwko niemu, coś w jego oczach wydawało się niewłaściwe. Decyduje się więc na nietypowe działanie – zleca sprowadzenie Salomé.

Kiedy dziewczynka, mająca osiem lat, pojawiła się w więzieniu, z jej postawy i spojrzenia emanował ogromny spokój, mimo że przechodziła przez trudne doświadczenia. Kiedy Ramiro ją zobaczył, w jego oczach pojawiły się łzy. Ich spotkanie opóźniło czas; nikt nie chciał przerywać tej chwili. Po chwili Salomé zbliżyła się do ojca i wyszeptała coś do jego ucha. Słowa, które padły, wywołały u Ramira szok i drżenie. Zaczynał dostrzegać właściwy kierunek – miał dowody na swoją niewinność.