Codziennie kradłem obiad temu biednemu chłopcu, żeby się z niego pośmi

Bogactwa nie mierzy się rzeczami.

Mierzy się ją w ofiarach.

Obiecałem, że jeśli tylko będę miał pieniądze w kieszeni, ta kobieta nigdy więcej nie opuści śniadania.

I zrobiłem to.

Ponieważ są ludzie, którzy udzielają ci lekcji, nie podnosząc głosu.

A są kromki chleba, które ważą więcej niż całe złoto świata.