Codziennie moja córka wracała ze szkoły i mówiła: „U mojej nauczycielk

Często się kłócili – cicho, ale z napięciem. Czasami zamykała się w sypialni i zostawiała go śpiącego na kanapie. Richard był człowiekiem małomównym, zawsze ustępliwym, zawsze milczącym. Często żartował z goryczą, że po dekadach kompromisów dawno zapomniał, jak to jest odgryzać się.

Miał jednak swoje wady. Często pił i często wracał do domu późno, a czasem wcale. Za każdym razem teściowa wybuchała gniewem. Kiedyś myślałam, że to po prostu efekt długiego małżeństwa.

Moja córka,  Lily , właśnie skończyła cztery lata. Mój mąż i ja nie chcieliśmy posyłać jej do żłobka zbyt wcześnie, ale ponieważ oboje pracujemy na pełen etat, stało się to trudne. Moja teściowa pomagała mi przez jakiś czas, ale nie chciałam jej obarczać tym na zawsze.

Bliska przyjaciółka poleciła mi prywatny żłobek prowadzony przez Annę  . Opiekowała się tylko trójką dzieci, zainstalowała kamery i codziennie przygotowywała świeże posiłki. Odwiedziłam ją, obserwowałam i poczułam się pewniej. Dlatego zapisałam Lily.