Córka, która wyszła za mąż daleko, wysłała ojcu parę butów… ale on nos

I wiedział, że już nic więcej nie kupi.

Zabierał je do wiejskiego szewca, który dodawał mu wkładki i dopasowywał buty do stóp.

Ponieważ dla niego nie mogło być bardziej idealnej pary niż ta.

Nie ma nic cieplejszego niż buty wypełnione poświęceniem i miłością córki.

Tego Bożego Narodzenia, w małym domu w Oaxaca, Don José nie czuł już zimna.

Ponieważ jego stopy zostały rozgrzane miłością Maryi.