I wiedział, że już nic więcej nie kupi.
Zabierał je do wiejskiego szewca, który dodawał mu wkładki i dopasowywał buty do stóp.
I wiedział, że już nic więcej nie kupi.
Zabierał je do wiejskiego szewca, który dodawał mu wkładki i dopasowywał buty do stóp.
Ponieważ dla niego nie mogło być bardziej idealnej pary niż ta.
Nie ma nic cieplejszego niż buty wypełnione poświęceniem i miłością córki.
Tego Bożego Narodzenia, w małym domu w Oaxaca, Don José nie czuł już zimna.
Ponieważ jego stopy zostały rozgrzane miłością Maryi.