Emma nie płakała zbyt wiele.
Nie dlatego, że nie bolało, ale dlatego, że jej na to nie było stać. Po rozwodzie przeprowadziła się do małego mieszkania na obrzeżach Bacău. Dwa pokoje, cienkie ściany, hałaśliwi sąsiedzi. Ale było jej.
Kiedy lekarz powiedział jej, że „został ich troje”, poczuła się, jakby ktoś jej ucinał nogi. Bez pieniędzy, bez wsparcia, bez obietnic. Tylko ona i trzy życia, które od niej zależały.
Daniel się o tym dowiedział. Wzruszył ramionami.
„To nie ten moment. Mam inne plany”.