Chłopiec ledwo się poruszył, z nosem schowanym w wyblakłym kocyku. David zauważył sine usta, małe, drżące dłonie, które nie uspokajały się nawet w cieple ciała siostry. Coś nieprzyjemnego ukłuło go w pierś – uczucie, które od dawna skrywał w sobie.
David Lawson klęczał na jednym kolanie, jakby ulica wokół niego przest
„ Chodź ze mną ” – powiedział w końcu, wstając. „ Zimno tu”.
Lena nie uwierzyła mu od razu. Na początku tylko na niego patrzyła, jakby czekała, aż zniknie, tak jak wszyscy dorośli zniknęli z jej życia.
„ Naprawdę…? ” zaczął, po czym zamilkł.
„ Naprawdę ” – skinął głową Dawid, wyciągając rękę. „ Nie bój się”.