Diana wyszła za mąż za Mateia zaraz po tym, jak ukończył szkołę wojskow

— Spójrz na niego, Matei… — wyszeptał.

Podszedł i ostrożnie wziął go w ramiona. Potem powiedział cicho, jak obietnica:

— Nazwie go Andriej. I będzie pięknie dorastał, z nami wszystkimi u boku.

Diana uśmiechnęła się, a Weronika położyła głowę na jej ramieniu.

W tym momencie, w ich małej wojskowej rodzinie, wszystko się uspokoiło. Długa droga, wiek, strach i zmartwienia nie miały już znaczenia. Mieli siebie. I nowy początek, pełen nadziei.