Dwoje bezdomnych dzieci odziedziczyło górski dom po swojej biednej

Drabina skrzypiała, gdy Noe wspinał się po niej.

Kurz szczypał go w oczy.

Pudełka ustawiono pod ścianą, przewiązano sznurkiem.

Dołączyła do niego Lily, kaszląc.

„A co jeśli jest tam skarb?” zapytała ze słabym uśmiechem.

Noe prawie się roześmiał.

Babcia wycinała kupony.

Ona szyła im ubrania ręcznie.

Skarb nie był częścią ich historii.