List dotarł we wtorek, złożony na dwa razy i poplamiony deszczem.
Noah Bennett prawie wyrzucił tę książkę.
On i jego młodsza siostra Lily spali za sklepem spożywczym w Asheville w Karolinie Północnej od prawie trzech tygodni. Poczta nie była czymś, co zazwyczaj ich znajdowało. Rachunki, może. Ostrzeżenia, czasami. Ale nie oficjalne koperty z ich imionami wypisanymi starannie na przodzie.
„Noah” – powiedziała cicho Lily, odgarniając splątane loki z oczu. „Piszą, że to od prawnika”.
Zmarszczył brwi.