Ich babcia zmarła dwa miesiące wcześniej w szpitalu powiatowym. Do końca nie pozwolono im jej nawet odwiedzić. Była biedna, uparta i niezwykle niezależna, mieszkając samotnie w górach po śmierci matki.
Nigdy nie było mowy o dziedziczeniu.
Ledwo wystarczało pieniędzy na zakupy spożywcze.