…jedynymi spadkobiercami jej majątku położonego w Górach Blue Ridge.
Dwoje bezdomnych dzieci odziedziczyło górski dom po swojej biednej
Lily otworzyła szeroko usta ze zdumienia. „Własność?”
Przełknął ślinę.
„Chata babci”.
Trzy dni później stali na żwirowej drodze wijącej się w Górach Blue Ridge .
Autobus wysadził ich wiele mil dalej. Resztę przeszli pieszo.
W powietrzu unosił się zapach sosen i wilgotnej ziemi. Mgła kłębiła się wokół wierzchołków drzew niczym coś żywego.
Lily ścisnęła dłoń Noaha.
„Pamiętam to miejsce” – wyszeptała. „Babcia robiła masło jabłkowe na ganku”.