Elena nigdy nie przypuszczała, że posługiwanie się językiem migowym

Elena poczuła, jak łzy płyną jej po policzkach. Kilka miesięcy później Sofía miała swoją pierwszą wystawę w jednej z galerii Valdésa. Na honorowym miejscu wisiał portret Eleny namalowany przez Carmen Valdés, zatytułowany „Głos, który przełamał ciszę”. Elena zrozumiała, że jej sekret — język miłości do siostry — stał się kluczem do nowego życia nie tylko dla niej, ale i dla kobiety, która przez lata była uwięziona we własnym, złotym milczeniu.