Idę na imprezę do pięciogwiazdkowego hotelu

Następne lata były trudne, ale i piękne. Nauczyłam się, że szacunku nie kupuje się formalnymi strojami ani wystawnymi przyjęciami. Zdobywa się go miłością, cierpliwością i odwagą, by powiedzieć „dość”.

I od tamtej pory, ilekroć patrzę w lustro, nie widzę już prostej kobiety. Widzę kobietę, która pokonała milczenie, wstyd i uprzedzenia. Kobieta, która odzyskała swoje miejsce – nie obok mężczyzny, który nią pogardzał, lecz we własnym sercu.