„Życie toczy się dalej. Nawet gdy ktoś próbuje cię powstrzymać”.
W ciągu kilku godzin wiadomość została udostępniona dziesiątki razy. Ludzie w Sinaii ją rozpoznali. Byli pracownicy restauracji. Starzy znajomi. Ktoś napisał w komentarzu:
„Adrian, czy to nie ta kobieta, która nagle zniknęła lata temu?”
Plotki zaczęły krążyć.
Dwa dni później zadzwonił telefon Mariany. Nieznany numer.
Odebrała spokojnie.
— Jestem Adrian.
Jego głos nie brzmiał już tak pewnie jak kiedyś. Było napięte.
— Widziałam post. Musimy porozmawiać.