„Jeśli sprzedasz mi te czekoladki po niemiecku, dam ci 100 000 zł”

Zanim jednak Ricardo zdążył cokolwiek powiedzieć, kelnerzy zatrzymali się, a kilka spojrzeń zwróciło się w stronę dziewczynki, jakby cała sala czekała na to samo: na ujawnienie prawdy. Dziewczynka wciąż podawała czekoladę, jej drobne dłonie lekko drżały, ale z godnością, która zawstydziła wszystkich dorosłych przy stole.

Klaus bez wahania wyciągnął portfel.

Oczy Ricarda rozszerzyły się.

„Co robisz?” wyszeptał przez zęby.

„To, co powinieneś robić” – odparł Niemiec. „Dotrzymaj słowa”.