Jej głos się zmienił. Nie był już głosem dziecka proszącego o pomoc. Był pewny, klarowny, z poprawnym, wypracowanym akcentem.
— Guten Abend, meine Damen und Herren…
Na pierwszym zdaniu śmiechy ustały.
— Diese Schokoladen sind hausgemacht. Meine Mutter bereitet sie jeden Morgen mit großer Sorgfalt vor…
Hans usiadł wyprostowany. Oczy mu się powiększyły.
— Wir verkaufen sie nicht aus Spaß, sondern um unsere Miete zu bezahlen und zur Schule gehen zu können…
Wokół nikt nie oddychał. Dziewczynka kontynuowała płynnie, bez potknięć. Mówiła o pracy, godności, nadziei. Nie jak z podręcznika, lecz jak z życia.
— Wenn Sie eine kaufen, kaufen Sie nicht nur Schokolade. Sie kaufen ein kleines Stück Hoffnung.