Z samochodu wysiadł adwokat Emmy i dwóch śledczych.
— Panie Schmidt, jest pan zatrzymany pod zarzutem oszustwa, fałszowania dokumentów medycznych oraz próby nielegalnego pozbawienia wolności.
Markus rzucił się w stronę laptopa, próbując coś usunąć, ale Emma delikatnie położyła rękę na pokrywie.
— Za późno, Christian. Usunęłam twój „Projekt Zmierzch”. Teraz to projekt twojego zmierzchu. Lisa, swoją drogą, już złożyła zeznania. Bardzo nie chciała iść do więzienia jako wspólniczka i zgodziła się współpracować w zamian za immunitet.
Po godzinie dom opustoszał. Markusa wywieziono w kajdankach. Emma zaparzyła sobie świeżą herbatę i wyszła do ogrodu. Wiedziała, że czekają ją długie procesy o odzyskanie majątku, ale się tym nie przejmowała. Spojrzała na stary buk, kołyszący się na wietrze, i zrozumiała: prawda to jedyny kapitał, którego nikt nie może ukraść, jeśli wiesz, jak o nią walczyć.