Plotka głosiła, że chłopiec urodzony Klarze w ogóle nie przypominał Andrieja. Miał zupełnie inne rysy twarzy, ciemniejszą cerę i zielone oczy, choć nikt w ich rodzinie takich nie miał.
Na początku ignorowałam wszystko. Nie chciałam wracać do przeszłości, nawet słowami. Ale w kolejnych dniach otrzymywałam coraz więcej wiadomości od osób, które były blisko związane z rodziną Dima. Wszyscy mówili to samo: Andriej był zdruzgotany, a pani Corina nie wspominała ani słowem o „następcy”.
Po dwóch tygodniach znajoma pracująca w szpitalu położniczym w Bukareszcie potwierdziła plotkę: test na ojcostwo został wykonany. Chłopiec nie był Andrieja.