Dziś, patrząc na Marię – z jej blond włosami i pogodnymi oczami – uświadamiam sobie, że nic nie straciłam.
Zdobyłam wszystko: wolność, godność i nowe, czyste życie, w którym żadna kobieta nie będzie oceniana po płci dziecka.
I być może w niesprawiedliwym świecie nie ma piękniejszej zemsty niż bycie szczęśliwą bez niszczenia kogokolwiek.