“KRZYKNĄŁ NA MNIE: ‘POSŁUCHAJ MNIE, CHORY CHŁOPAKU! ZŁOŻYŁEM WNIOSEK ROZWODOWY. WYNOCHAJ SIĘ Z MOJEGO DOMU JUTRO!'”
— Zaczęła.
— Nie — odpowiedziałem. — Dopiero teraz zrozumiała.
Tego samego popołudnia poszedłem do domu, z którego mnie wyrzucono. Niebo było ołowiane, a okolica wydawała się mniejsza, niż pamiętałem. Kiedy dotarłem na miejsce, brama była otwarta. Przed domem zaparkowany był wóz komornika.
Radu stał na schodach, blady jak ściana. Kiedy mnie zobaczył, gwałtownie wstał.
— Ty to zrobiłeś! — krzyknął. — Zrujnowałeś mi życie!
Spokojnie wszedłem, Ana stanęła obok mnie.
— Nie. Po prostu powiedziałem prawdę.
Komornik podszedł i wręczył mu dokumenty.
— Proszę pana, nieruchomość jest obciążona hipoteką. Niespłacony kredyt. Wkład własny i pierwsze raty zostały wpłacone przez panią.
Radu spojrzał na mnie zagubiony.