Liza długo siedziała na zimnej ziemi, ściskając w dłoniach swoje znale

Czasem troska przychodzi po latach.

Czasem miłości nie zdąży się potwierdzić dokumentami.

Ale jeśli jest prawdziwa — zostaje.

W starym ogrodzie przy pochylonej szopie rosła teraz młoda jabłoń.

Liza posadziła ją tamtego dnia.

Wiosną zakwitła.

A gdy wiatr poruszał białe płatki, wydawało się, że ktoś niewidzialny wciąż stoi obok — milcząco, ale na zawsze.