Mam 65 lat. Rozwiodłem się 5 lat temu

Dziś, mając 65 lat, żyję skromnie, ale bez strachu. Pomagam dzieciom, kiedy mogę. Od czasu do czasu daję datki do jadłodajni społecznej, gdzie kiedyś sama jadłam.

Życie nie przyznało mi racji od razu. Ale w końcu to zrobiło.

I nauczyłam się jednej rzeczy:

Czasem to, co wydaje się upokorzeniem… jest po prostu prawdą czekającą na swój moment, by wyjść na światło dzienne.