Milczenie w Głębi Lasu

Emocjonalny finał
Minęły trzy miesiące. Shadow przeżył, choć jego ciało na zawsze pozostało naznaczone bliznami. Daniel postanowił go zaadoptować. Wiedział, że żaden inny właściciel nie zrozumie tego specyficznego rodzaju ciszy, którą pies ze sobą niósł.
Pewnego wieczoru Daniel siedział na ganku swojego domu, patrząc na zachodzące słońce. Shadow leżał u jego stóp. Pies był już silniejszy, jego futro odzyskało blask, ale wciąż nie wydał z siebie ani jednego szczeknięcia. Sąsiedzi myśleli, że pies jest niemy.
Nagle na podjazd wbiegł mały kot, goniąc wiewiórkę. Shadow poderwał się, uszy mu stanęły. Daniel obserwował go z uwagą. Pies podszedł do krawędzi ganku, patrzył przez chwilę na bawiące się zwierzęta, a potem odwrócił głowę w stronę Daniela.
W jego oczach nie było już mroku ani matowej pustki. Była w nich wdzięczność.