Julii zabrakło słów. Jej oczy napełniły się łzami, ale jej uśmiech, szczery i drżący, mówił wszystko.
— Nie wiem, co powiedzieć…
— Powiedz po prostu „dziękuję” — powiedział Emil z delikatnym uśmiechem.
I w tym momencie, po raz pierwszy w życiu, poczuł, że prawdziwe bogactwo nie tkwi w rachunkach ani drogich samochodach, ale w byciu człowiekiem. Z sercem. Z duszą. Z dobrocią.