Milioner udaje niewidomego, żeby sprawdzić szczerość swojej przyszłej żony

Pewnego wieczoru odwiedziła go Paul, jego wieloletnia przyjaciółka. Włożyła mu do kieszeni 1000 lei, tylko po to, by zobaczyć jego uśmiech – gest wsparcia, a nie litości. Rozmawiali szeptem w gabinecie, podczas gdy Irina twierdziła, że ​​idzie do apteki. Po jego wyjściu Marian i Paul wślizgnęli się do pokoju z monitorami kamer monitoringu, o których Irina nie wiedziała, że ​​Marian niedawno je zainstalował.

Kiedy odtworzyli nagrania z ostatnich dwóch dni, cała atmosfera w pomieszczeniu uległa zmianie. Na nagraniach Irina wprowadziła do domu młodszego mężczyznę, ubranego w strój sportowy, lekceważącego i bezwstydnego. Nie dość, że chodzili po domu, jakby należał do nich, to Irina pokazała mu nawet gabinet Mariana, gdzie trzymał ważne dokumenty, umowy i rachunki. Marian zagryzła wargi do krwi. Zdrada była o wiele głębsza, niż sobie wyobrażała.

Na jednym z nagrań Irina zaśmiała się, mówiąc wyraźnie: „Za sześć miesięcy wszystko będzie moje. Nie muszę już udawać. On jest ślepy, nawet nie wie, z kim mieszka w domu”. Te słowa uderzyły mocniej niż jakikolwiek wypadek.

Marian wstał, nie udając już więcej. Paul prosił go o umiar, ale on już nie był taki sam. W kolejnych dniach zadzwonił do prawnika, notariusza i zabezpieczył cały swój majątek. Przekazał część firmy lojalnym ludziom, zablokował dostęp do kont i zmienił wszystkie hasła.