– Gena, czy naprawdę jesteś pewien, co robisz? – zapytała matka, marszcząc czoło.
– Mamo… – westchnął Gennadij spokojnie.
– Wiesz przecież, że ona jest z tobą tylko dla pieniędzy, prawda?
Gennadij zamknął oczy i głęboko odetchnął.
– Mamo, mylisz się. Ale nie będę z tobą dyskutować. Możesz myśleć, co chcesz. Nie zależy nam na wystawnym ślubie.