„Mamo, a to kto?” – burknął Igor, rzucając podejrzliwe spojrzenie ojcu. „Oszalałeś? Rozmawiasz sam ze sobą?”
Anna powstrzymała łzy. Stał przed nią człowiek, który kiedyś oskarżył ją o zdradę, porzucił i skreślił z życia jak błąd.
Zacięła szczękę, tłumiąc ból. W oczach Krzysztofa malowało się wyrzuty i strach. Nie wiedział, czy zasługuje na drugą szansę, ani dlaczego ją otrzymał.