Mój mąż ledwo zdążył wejść pod prysznic, gdy na jego telefonie wyświetlił się komunikat: „Jestem w ciąży”

Położyłam palce na okładce, uśmiechnęłam się i powiedziałam cicho:

— Spokojnie.

— Dobra część… dopiero się zaczyna.

Otworzyłam teczkę.

Pierwsza strona wysunęła się.

A w chwili, gdy Radu przeczytał tytuł napisany dużymi literami…

cała krew odpłynęła mu z twarzy.

Wyjąkał:

— Nie… to niemożliwe…

Cała rodzina pochyliła się, żeby zobaczyć.

Teściowa wyszeptała: